Pale Moon to fajna przeglądarka i pisałem o niej już wcześniej. Niestety czasami nie chce się włączyć i zamiast tego wyświetla komunikat „Palemoon is still closing”. Podejrzewam, że przyczyną tego może być zbyt szybkie zamknięcie Windowsa albo wymuszenie odmontowania partycji, na której jest program.

Aby Pale Moon zechciał się włączyć, trzeba skasować katalog
C:\Documents and Settings\twoja nazwa usera\Ustawienia lokalne\temp\Palemoon-Portable

Oczywiście mówię tu o Windowsie XP i zamiast „twoja nazwa usera” każdy musi użyć swojej nazwy usera.

Jeśli sytuacja się powtarza, to można sobie zrobić plik .bat i napisać w nim:

del "C:\Documents and Settings\twoja nazwa usera\Ustawienia lokalne\temp\Palemoon-Portable\*”

rmdir "C:\Documents and Settings\twoja nazwa usera\Ustawienia lokalne\temp\Palemoon-Portable”

W tym pliku można też dodać też linijkę z ścieżką to programu np:

"D:\Palemoon-Portable-9.1\Palemoon-Portable.exe"

I traktować to jako skrót, którym włączamy przglądarkę.

Cudzysłowia mają zostać. One pozwalają wpisywać pełne nazwy plików i katalogów ze spacjami, a nie tylko ich DOS-owe ośmioznakowe skróty.

Reklamy