Której przeglądarki używać? Oto jest pytanie

Dodaj komentarz

Wielu zadaje sobie to pytanie. Dlatego takie tematy przyciągają ludzi. Może nawet zrodzi się tu jakiś flame? XD

Ja wypracowałem sobie nawyk używania kilku przeglądarek.

  1. Mozilla Firefox (lub jakiś jej klon, np. Pale Moon) jako przeglądarka główna. Powodem jest FUNKCJONALNOŚĆ. Z tymi wszystkimi dodatkami można z przeglądarki zrobić cuda o jakich biedni fanatycy Opery nie wiedzą, a wyznawcy wielkiego G muszą zadowalać się tym co twórcy dodatków zdążą skopiować z FF.
  2. Google Chrome (lub lepiej jakiś klon, np. SRWare Iron) jako przeglądarka pomocnicza. Główne jej zastosowanie to obsługa Youtube i podobnych stron, ponieważ Firefox od którejś tam wersji na moim sprzęcie ssie poważnie jeśli chodzi o odtwarzanie filmików, a uwierzcie, że przerobiłem wszystkie sposoby, jakie znalazłem w sieci i jakie sam wymyśliłem. Przeglądarki na silniku Chromium wg moich obserwacji najlepiej odtwarzają filmiki. Drugie moje zastosowanie dla nich to otwieranie stron, które nie działają na moim skonfigurowanym antyskryptowo i antyreklamowo Firefoksie. W Firefoksie mam nawet specjalny dodatek Chrome View do otwierania linków w tej pomocniczej przeglądarce.
  3. Opera (klonów jej nie znam) jako przeglądarka specjalna. To co mi się w niej podoba to szybkość i brak lagów, uważam, że pod tym względem jest ona lepsza od dwóch poprzednich. Gdy muszę hurtowo robić coś na wieeelu kartach jednocześnie, czyli non stop klikać, wtedy używam Opery. Obecnie testuję jej wbudowanego klienta poczty. Podoba mi się też, że wersja portable Opery nie śmieci plikami po systemie.

Co mnie wkurza w C/C++

Dodaj komentarz

Postanowiłem sobie popisać w C++. A po dwudziestu minutach takiego pisania uznałem, że zamiast rzucać mięchem do samego siebie, podzielę się ze światem swoimi spostrzeżeniami co do problemów, z jakimi boryka się początkujący programista.

Uwaga, jest tu trochę przekleństw, ale nie tyle, by ruszyło to przeciętnego informatyka.

#include <cstdio> // potrzebne do printf()
// mozna tez uzyc nazwy <stdio.h>
// ale niech spierdalaja, napisali, ze standard w C++ ma byc bez .h
// co za skurwysyny pisza te wszystkie podreczniki?
// tak czy siak działa i cstdio i stdio.h, ale nie samo stdio
#include <iostream> // potrzebne do cout i cin
// a to z kolei nie moze byc z .h na koncu, ani z c na poczatku, bo nie zadziala

// uzywam code:blocks, ktore automatycznie zatrzymuje program na koncu
// wiec nie musze dawac getch()

// a właśnie, zobaczę czy sronio zadziala

// o, kurwa, działa, pewnie to z jakiegoś pluginu
// zainstalowałem code::blocks ze wszystkim co było możliwe do zaznaczenia
// (działa conio.h, ale conio ani cconio nie działa)

using namespace std; // chuj wie po co to jest
// ale lepsze to niż wszędzie dopisywać std::
//chociaz bez tego i bez std:: tez dziala

int main() // a większość zjebow kaze pisac bez „int” kurwa ja pierdole
// chociaż bez int tez dziala
{

int nZmienna = 10;
int* pnWskaznik;    //  wskaźnik na zmienne typu int
pnWskaznik = &nZmienna;    // pnWskaznik odnosi się teraz do nZmienna
cout << pnWskaznik;  // otrzymamy adres do pamieci zmiennej nZmienna
printf(„\n”);
pnWskaznik++;
cout << pnWskaznik;  // otrzymamy adres dalszy o 1
printf(„\n”);
pnWskaznik++;
cout << pnWskaznik;  // otrzymamy adres dalszy o nastepne 1
printf(„\n”);
// jak widac adresy zmieniaja sie o 4, a nie o 1, ale chuj z tym
return 0; //chuj wie po co, bez tego też działa
// zeby kurwa bylo smieszniej, można też napisać „return EXIT_SUCCESS;”
// tylko wtedy trzeba dodać cstdlib lub stdlib.h
}